Piątek, 23 Sty 2026
 
 
JUGOSŁAWIA
PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Poniedziałek, 25 Lipiec 2011 09:17
 

POCZĄTKI BOKSU ZAWODOWEGO W JUGOSŁAWII

Początki boksu zawodowego w Jugosławii sięgają ponoć 1919 roku kiedy to Stanko Klicek
pokonał w 14 rundzie Teda Franka a potem w pół roku później Oskara Piscuka w 6 rundzie.
Piszę ponoć:ponieważ w dostępnych mi źródłach nie mogłem tych faktów potwierdzić
a dowiedziałem się o tym z internetu.
Z faktów które sam odkryłem wynika : że pierwszym bokserem jugosłowiańskim o którym
pisano w ówczesnej prasie był walczący we Francji zawodnik wagi średniej Aleksander (Asa)
Żivanović
.Odniósło on tam parę sukcesów - tzn.wygrał parę walk i potem został trenerem
w Jugosławii.
Najsłynniejszym zawodnikiem okresu lat dwudziestych był "ciężki" Juraj Modrić walczący
najpierw w Australii i Nowej Zelandii a potem Anglii odnosząc parę sukcesów.
Po tych wyczynach powrócił do ojczyzny i stoczył parę walk - najczęściej wygranych,
choć nie prezentował już dawnej klasy.

Tak naprawdę boks zawodowy narodził się w Jugosławii w 1930 roku kiedy prężny menedżer
Toma Stanislavljević zorganizował międzynarodowe mityngi z udziałem znanych zagranicznych
rywali wśród których trzeba wymienić choćby Austriaków: mistrza wagi średniej i półciężkiej
Hansa Wesselitscha czy przyszłego championa Europy w wadze lekkiej Karla Blaho.
Ze strony jugosłowiańskiej stanęli do tych potyczek uważany za najlepszego boksera w Jugosławii
Ivan Rizman i młody nieprawdopodobnie utalentowany Vlada Cobanović w wadze lekkiej.
W swoich debiutach 9 lutego 1930 roku w Belgradzie Rizman zremisował z Wesselitschem
a Cobanović "zgasił" w pierwszej rundzie ex-mistrza Austrii starego rutyniarza Leo Holleka.
Do tych bokserów doszli:Fritz Glas,Rudolf Huterer,Marijan Wehauc,Stevan Kostic i Willy Hiber który
w krótkim okresie stanie się najwybitniejszym pięściarzem jugosłowiańskim odnoszącym
sukcesy w Niemczech.W tym czasie aktywny był również zawodnik wagi ciężkiej ze Splitu
Kruno(slav) Tomić który stoczył trzy walki z Rizmanem wygrywając jedną z nich.
Niestety zbilansowanie historii zawodowego boksu w Jugosławii jest bardzo trudne ponieważ
oficjalni zawodowcy jak:Rizman czy Cobanović walczyli w międzyczasie z amatorami na krótkich
dystansach.Nie wiem jak klasyfikować takie walki.
Sytuacja poprawiła się mniej więcej w połowie lat trzydziestych kiedy nastąpił wyraźny rozłam
między amatorami i zawodowcami.To znaczy walczyli na tych samych mityngach ale:zawodowcy
walczyli z zawodowcami a amatorzy z amatorami.

Trudno nie wspomnieć o słynnym Murzynie z Ameryki Jimmy Lyggecie - który zremisował z samym
Maxem Schmelingiem i sporo walczył w Niemczech i we Francji.
Potem osiedlił się w Jugosławii (stąd pochodziła jego żona), gdzie został trenerem ale także stoczył
parę walk m.in. z Modricem.

W połowie lat trzydziestych najważniejszymi postaciami jugosłowiańskiego zawodowego boksu
byli:Willy Hiber i Stevan Jaksić z Zagrzebia(waga średnia),Luka Popovic,Sava Tarana (lekka-półśrednia),
Josip Ogrizek (półśrednia-średnia),bracia Bora i Pera Buricin z wagi ciężkiej.
Bardzo szybko dołączyli do nich:Stevan Eisenreich(lekka-półśrednia) który miał przegraną potyczkę
ze słynnym Rumunem Lucianem Popescu,Ivan Virag i Josip Zupan (walczył z Carnerą w Budapeszcie)
(waga ciężka),Todor Pavlović(średnia-półciężka) ,Jakub Himelsbach (lekka),Dusan Dimić (półśrednia),
Ivan Stelcer(półśrednia) i Mijo Drvarić (półciężka).

Najsłynniejszym z nich był Tikan Pavlović(waga półśrednia) bijący zawodników z wagi półciężkiej i ciężkiej.
Pokonał słynnego Czecha Eddy Hrabaka zwyciężcę naszego Edwarda Rana.Niestety jego kariera została przerwana
samobójczą śmiercią.
Ci zawodnicy byli angażowani do świetnych mityngów w Wiedniu,Pradze i Budapeszcie.
Niektórzy walczyli z sukcesami we Francji i Niemczech.
W Jugosławii walczyli bardzo znani bokserzy jak choćby:Angel Cliville czy Włoch Mario Dobrez lub
Austriak Hans Fraberger.Utrzymywano kontakty z Węgrami,Czechami tradycyjnie Austriakami i Włochami
oraz Rumunami i Bułgarami.

Osobną postacią był bardzo dobry zawodnik wagi półśredniej Włoch Carlo Culiat pochodzący z Puli,
notowany w drugiej klasie włoskich zawodowców który poza strutkurami jugosłowiańskiego związku
stoczył wiele zwycięskich walk na terenie Jugosławii a potem został trenerem.

Niestety także w Jugosławii wydarzył się tragiczny wypadek zgonu boksera z powodu bezpośrednich obrażeń odniesionych w walce. 13 marca 1938 roku w Belgradzie "ciężki" Grgo Pezo znokautował w 7 rundzie Miletica, który straciwszy przytomność nigdy jej już nie odzyskał i zmarł tego samego dnia.

W latach czterdziestych zawodnicy jugosłowiańscy utrzymywali żywy kontakt z Rumunami a na plan pierwszy
wysunął się wówczas bardzo młody,utalentowany zawodnik wagi półśredniej Lazar Dżepina który
 w 1948 roku walczył (i wygrał!) jako amator w meczu w Polsce z Szymankiewiczem.
Było to możliwe dlatego że w Czechosłowacji,Rumunii i Jugosławii w 1948 roku zabroniono zawodowstwa
i większość zawodników zakończyła czynne kariery lub "przekwalifikowała" się na "amatorów".

Pierwszym znanym zawodowcem jugosłowiańskim w latach sześćdziesiątych był Ivan Prebeg, silny i waleczny
zawodnik startujący poza Jugosławią. Początki miał ciężkie ale wytrwałością i bitnością dobił się walk
o mistrzostwo Europy - najpierw wagi ciężkiej (gdzie uległ tylko na punkty słynnemu Niemcowi Mildenbergerowi)
a potem półciężkiej gdzie zdobył ten zaszczytny tytuł na Walijczyku Avocie. Wówczas prezentował się już przed
rodzimymi kibicami a jego walki w Zagrzebiu cz Belgradzie gromadziły pełne sale.

W latach siedemdziesiątych menedżer Janez Gale skompletował dziwną ekipę nieznanych z amatorstwa
zawodników:Sreco Weiner,Young Griffo,Ivan Zupan,Martin Koller,Darko i Branko Baraković,Jose Centa którzy
byli "mięsem armatnim" dla bokserów z Niemiec,Włoch,Austrii i Francji choć odnosili pojedyncze sukcesy.
Dopiero wielki Mate Parlov związany z włosko-jugosłowiańskim menedżerem Borisem Kramarsicem z Triestu
rozsławił jugosłowiański zawodowy boks zdobywając tytuł europejski a nawet światowy.Wiele walk odbył w
Jugosławii a nawet boksował w rodzinnej Puli.

Tuż za nim nastąpił największy puncher w historii jugosłowiańskiego boksu Marijan Beneś który zdobył mistrzostwo
Europy i walczył o mistrzostwo świata wagi lekkośredniej.
I Parlova i Beneśa widziałem wielokrotnie jako amatorów i zawodowców -echhh wielcy mistrzowie,
wielki boks,wielki świat
...

 
 

Dodaj do:

Digg    Facebook    Wykop    Gwar
Zmieniony: Niedziela, 10 Sierpień 2014 03:50